Depresja w naszym życiu.

Depresja w naszym życiu.

Taka pora roku, jaką jest jesień u wielu osób powoduje zmianę nastroju i zachowania, niestety często ten nastój, może spowodować depresję. Aby z niej wyjść, z nią walczyć, potrzebna jest nasza silna wola, nadzieja i pomoc najbliższych. Jak radzić sobie z depresją? Codzienne życie, monotonia, kłopoty w pracy, czy brak miłości – to tylko niektóre z przyczyn tej choroby. Przychodzi ona w momencie, kiedy nie mamy siły ani wiary w lepsze jutro i jesteśmy zupełnie rozdarci psychicznie. Nie słuchamy porad bliskich nam osób, zamykamy się w sobie, nie przywiązujemy wagi do naszego wyglądu i tego, że mamy w naszym życiu codzienne obowiązki, których nie spełniamy i osoby, które nas kochają. Jest nam po prostu wszystko jedno. Depresja nie trwa wiecznie, ale też nie pozwólmy, aby była obecna w naszym życiu przez długi czas, tylko jak najkrócej. To ciężkie w przypadku osób, które mają słaby charakter i brak im pewności siebie, Jest wiele osób, którym ten stan depresyjny niestety jest na rękę, wolą leżeć, nie wychodzić z domu i użalać się nad sobą, tylko że wtedy może się to wszystko jeszcze bardziej pogłębić. Pamiętajmy, że gdy nie będziemy w stanie pomóc sobie w walce z depresją, bliscy nie będą mogli nam pomóc, a takie wsparcie jest bardzo potrzebne, bo sami możemy sobie nie poradzić. Nie można myśleć o negatywnych rzeczach, o tym, że i tak nic się nie uda. Bo nie wiemy, co przyniesie nam kolejny dzień, czy nie dostaniemy podwyżki, albo awansu w pracy, a może spotkamy kogoś miłego na swojej drodze? Zacznij myśleć o miłych rzeczach które cię spotkają. Słuchaj wesołych, fajnych piosenek, a nie smutnych i wolnych, idź do kina na komedię, zamiast na melodramat, wyjdź z koleżanką na zakupy, które są znakomitym lekarstwem na złe samopoczucie i chociaż nie rozwiąże to naszego problemu, to ta chwilowa odskocznia na pewno pozytywnie na nas wpłynie. Każde wyjście z domu, każda rozmowa z kimś bliskim, jest dobry znakiem w kierunku wycofywania się depresji z naszego życia. Zróbmy coś, czego dawno nie robiliśmy, a co było naszą pasją, czy hobby. Depresja to okres, kiedy tłumimy w sobie dużo rzeczy, myśli. Warto więc wziąć się w garść i pójść w miejsce, gdzie można wydobyć z siebie te wszystkie negatywne emocje. Na przykład jakaś lekcja boksu? Fizyczny wysiłek pozytywnie nas zmęczy. Trzeba szukać różnych rozwiązań i nie poddawać się, a co najważniejsze, nie wyrzucajmy z naszego życia pomocy innych osób, które chcą dla nas dobrze i tak naprawdę potrzebujemy ich obecności, bo najgorsze to zmagać się z depresją w samotności. Wtedy cały świat wydaje nam się ogromny i czujemy się w nim bardzo obco. Po prostu czujemy, że tu nie pasujemy. Pamiętajmy, że walkę z depresją należy zacząć od samego siebie. Od przyczyn jej powstania. Czasem jest to słaby i błahy powód, który na pewno da się rozwiązać, trzeba tylko spojrzeć na to nie z tej złej strony, ale pomyśleć pozytywnie i mieć wiarę w to, że się uda i że wszystko będzie dobrze. Jutro będzie inny, dobry dzień i będzie on również taki dla nas.

Jak zrobić palmę wielkanocną?

Jak zrobić palmę wielkanocną?

W przygotowaniu palmy możemy wykorzystać sztuczne elementy takie jak papier, który dodatkowo można przyozdobić kolorowe kwiaty. Innym sposobem będzie wykorzystanie pszenicy czy żyta zasuszonego w zeszłym roku. Do tego można dodać zasuszone kwiaty. W tego typu przypadkach, aby palmy nabrały bajecznego zabarwienia, konieczne będzie zafarbowanie suszu. Najlepiej, jeśli zrobimy palmę wielkanocną z wykorzystaniem żywych roślin takich jak krzewy czy kwiaty, które spotkać możemy już wiosną, przed samą Wielkanocą. Jak zrobic palme? W tym celu warto zapoznać się z dalszą częścią artykułu.

Po pierwsze – trzpień
Aby zrobić palmę wielkanocną w pierwszej kolejności należy przygotować trzpień. Będzie on fundamentem całej świątecznej ozdoby. Według tradycji najlepiej stworzyć trzpień z wykorzystaniem gałęzi wierzby. Drzewo, jakim jest wierzba, symbolizuje zmartwychwstanie i nieśmiertelność naszej duszy. Trzpień palmy wielkanocnej musi być sztywny, by mógł on odpowiednio utrzymywać pozostałe części palmy. Stąd też należy wiązać wierzbowe gałązki jak najciaśniej to możliwe.

Ozdabianie palmy wielkanocnej
Po czynnościach związanych z tworzeniem trzpienia, musimy podjąć decyzję, z czego będzie się składać nasza palma. Powszechnym rozwiązaniem są gałązki bukszpanu z dodatkiem kwitnących kwiatów. Często ludzie dodają gipsówki, które sprawiają, że świąteczna ozdoba nabiera lekkości. Aby zrobić palmę wielkanocną, należy pozostawić dolną część trzpienia bez żadnych ozdób (około 10 cm). Część ta posłuży do trzymania palmy. Tradycyjny sposób polega na przywiązaniu bukszpanu do trzpienia, a następnie umieszczeniu w jego liściach kwiatów, np. żonkili. Dobrym pomysłem okażą się również gałązki z barwnych forsycji. Dodatkowo można na jednej z gałązek zawiązać kokardę w kolorze pasującym do całej kompozycji.

Wskazówka
Aby zrobić palmę wielkanocną warto mieć na uwadze dokładne mocowanie roślin. W przeciwnym razie wypadną one w drodze do kościoła. Wykonując palmę ze świeżo zebranych kwiatów i gałązek, powinna ona zachować swoją świeżość przez całą Wielkanoc.

Palma wielkanocna z liści sagowca
W przypadku, gdy chcemy nadać naszej palmie egzotycznej nuty, warto wykonać ją z liści sagowca. Liście te są niezwykle podobne do tych, którymi przywitano Jezusa w Jerozolimie. Zrobienie tego typu palmy jest bardzo łatwe. Liście sagowca bez problemu można zakupić w pobliskiej kwiaciarni bądź na giełdzie kwiatowej. Już jeden liść sagowca nada naszej palmie egzotycznego klimatu. Wystarczy, że jego dolną część owiniemy włóknami rafii. Dodatkowo można umieścić przy nim kwiaty bądź inne liście ozdobne. Warto pamiętać, aby umieszczając liść sagowca w naszej palmie wielkanocnej, by jak największa część jego powierzchni była widoczna.

Pamiętajmy, że tworzenie palmy wielkanocnej ma być dla nas zabawą i dobrą okazją na spędzenie czasu z naszymi pociechami. Dzieci bardzo lubią prace manualne, stąd też będą chętne do wspólnego przygotowania ozdoby wielkanocnej. Podczas tworzenia naszej palmy, możemy przybliżyć im historię powstania tej chrześcijańskiej tradycji.

szkoła rysunku

szkoła rysunku

Moja młodsza siostra jest osobą posiadającą artystyczną duszę. Zawsze kochała rękodzieło. Z przedszkola najchętniej przynosiła biżuterię z makaronu lub jarzębiny. Później jej ulubionym przedmiotem była plastyka, gdzie mogła wyklejać, rysować, malować i rzeźbić. W czasie szkoły średniej chodziła na dodatkowe zajęcia z rysunku do osiedlowego domu kultury. Nauczyła się tam jak narysować portret, krajobraz czy martwą naturę. Była w tym naprawdę dobra. Cała rodzina była przekonana, że będzie studiować na Akademii Sztuk Pięknych. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy ogłosiła, że wybiera się na politechnikę. Jednak nie porzucała całkiem swojej pasji, gdyż kierunkiem, który wybrała, była architektura. Studia szły jej nawet nieźle, ale widziałam, że nie jest do końca zadowolona. Czegoś ciągle jej brakowało, zajęcia zaliczała mechanicznie, bez dumy, że udało jej się coś osiągnąć. Pewnego dnia namówiłam ją na zwierzenia. Okazało się, że architektura jednak jej nie pociąga, że wolałaby jednak robić coś związanego z malarstwem. Ale nie chce rzucać tego, co zaczęła, ponieważ spowodowałoby to opóźnienia, a nie chciała przeciągać czasu studiów. Postanowiła, że nie przerwie studiów. Jednak znalazłyśmy rozwiązanie. Miała równolegle studiować nauczanie plastyki i techniki w trybie zaocznym. Już po miesiącu zauważalna była różnica w jej zachowaniu. Mimo że nigdy nie sądziła, że mogłaby kiedykolwiek uczyć w szkole, podobało jej się to, czego sama się uczyła. Znajomi pukali się w czoło śmiejąc się, że przecież nie można być nauczycielem mając tytuł magistra z architektury. A ona odpowiadała im na to szerokim uśmiechem i słowami „No to zobaczymy”. Udało jej się skończyć architekturę, nie była w czołówce najlepszych studentów, ale też nie była najgorsza. Po prostu je przeszła i zakończyła. Zdała również na studiach podyplomowych i mogła zacząć szukać pracy. Nie przyszło to aż tak łatwo, jak oczekiwała. W pewnym momencie w jej głowie pojawiła się myśl, że może jednak powinna była przyłożyć się bardziej do studiów i próbować być jak najlepszym architektem. Często rozmawiałyśmy na ten temat, podtrzymywałam ją na duchu. W końcu, po kilku miesiącach poszukiwań, udało jej się zatrudnić w małej wiejskiej szkole. Początkowo nie była zachwycona, jednak okazało się, że strach ma tylko wielkie oczy. Uczniowie byli wspaniali, a ona sprawdzała się jako nauczyciel. Założyła koło zainteresowań, na których uczyła chętnych podstaw architektury. Cieszyło się ono całkiem dużą popularnością. Z czasem zaczęła myśleć o otwarciu własnej, prywatnej szkoły rysunku. Nie było to proste, jednak uparcie dążyła do osiągnięcia własnego celu. Z pomocą moją i reszty rodziny udało jej się spełnić marzenie o pracy, w której głównym elementem jest sztuka. Początkowo nie miała zbyt wielu chętnych uczniów, musiała odrobinę zejść z ceny, więcej zainwestować w reklamę. Jednak małymi kroczkami pięła się w górę. Mimo chwilowych niepowodzeń nie poddawała się. Dzisiaj moje dzieci mogą się uczyć w jednej z bardziej znanych szkół rysunku, mając najlepszą nauczycielkę – własną ciocię.

Moda na ubrania

Moda na ubrania

„Jak Cię widzą, tak Cię piszą” mówi znane nam powiedzenie. I to prawda, która znana jest już od bardzo bardzo dawna. Moda oczywiście zmienia się z biegiem czasu, ale wraca często wraca do nas i dziś modne jest, co było hitem kilkanaście, bądź kilkadziesiąt lat temu. Jednak każdy z nas ma inny gust i inne ubrania w swojej szafie. Niektórzy bacznie zwracają uwagę na to, w jaki sposób dobrać do siebie poszczególne części garderoby, aby pasowały idealnie pod względem koloru i nie były przesadzone, ale są też tacy, którzy nie zwracają zbytniej uwagi na to, co w danym dniu mają na sobie. I oni powinni zadać pytanie: jak się ubierać? Odpowiedź wydaje się prosta – tak, aby tobie było wygodnie i w taki sposób, aby po całym dniu nie bolał nas brzuch od zbyt ściśniętych spodni, albo za małej sukienki. Wiadomo, że inaczej ubierzemy się latem, a inaczej zimą, jesienią, czy wiosną. Mamy najbardziej kolorową porę roku, nie bójmy się więc kolorów i na swoich ubraniach. Zima jest długa i na pewno będziemy się zakrywać ciemnymi kurtkami i czapkami, warto więc jesień wykorzystać na zabawę z kolorem i wzorem. Uważam, że kolory biały i czarny powinniśmy schować do szafy, bo to takie nijakie odcienie. Chyba, że do białej bluzki ubierzemy kolorowy kardigan, bądź marynarkę. Należy pamiętać, że licho nie śpi i na każdym kroku czai się przeziębienie, szczególnie o tej porze. Porada naszych babci i mam, której powinniśmy się trzymać: ubieraj się na cebulkę. Żadnych gołych pleców, czy nóg. A zawsze lepiej zdjąć sweter i mieć pod spodem jeszcze koszulę, aniżeli tylko sam stanik. Ja na przykład, gdy pojawiają się niższe temperatury, zawsze ubieram rajstopy. Niektóre kobiety ich nie lubią, bo twierdzą, że ich drapią i przeszkadzają, ale uważam, że można się do nich przyzwyczaić. Z początku też ich nie lubiłam i nie chciałam nosić, ale takie kolorowe, czy z wzorami do spódnicy czy sukienki wyglądają bardzo ładnie. Panowie mają o wiele łatwiej, mają do wyboru spodnie, bluzę i sweter. U nich królują dżinsy, które są wiecznie modne. W przypadku mężczyzn również warto ubrać np. koszulę i na to sweter, ale niech to będzie sweter jednokolorowy, te wzorzyste nie cieszą się już popularnością. Można u panów dosyć często zobaczyć spodnie – rurki. Ogólnie to wygląda fajnie pod warunkiem, że taki styl i fason pasuje do sylwetki. To, jak się ubieramy zależy od danej sytuacji i miejsca, w którym jesteśmy. Nie zapominajmy o tym, żeby ubierać się nie wulgarnie, ale stylowo i wygodnie jednocześnie, aby czuć się komfortowo i być sobą. Nie kupujmy rzeczy, których nie jesteśmy pewni, bo i tak będzie ona później zalegała u nas w szafie. I jedna z ważniejszych rzeczy – rób remanent swoich ubrań co najmniej raz w roku i wyrzuć, albo oddaj te, których nie nosiłaś przez ostatnie dwa lata. I nie zastanawiaj się mówiąc, ze może się to jeszcze przydać i to ubierzesz. Zapakuj, a w to miejsce włóż coś, co było ostatnio zakupione przez ciebie. Jak mówią, nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania, ubieraj się więc mądrze.

Jak napisać list oficjalny?

Jak napisać list oficjalny?

W dobie internetu i urządzeń mobilnych, coraz mniej chętnie sięgamy po tradycyjne metody komunikacji. Stąd pomału zanika umiejętność pisania listów. Są one zastępowane mailami, krótkimi wiadomościami tekstowymi czy rozmowami telefonicznymi i wideo. Oczywiście jest to naturalny etap postępu technologicznego i wynika z konieczności oszczędności czasu, wygody, a także różnicy w kosztach takich rozwiązań. Niemniej jednak może zdarzyć się, że przyjdzie nam dowiedzieć się jak napisać list oficjalny? W jakiej sytuacji może to być konieczne?
Przede wszystkim korespondencje formalną kierujemy do urzędów, sądów i osób decyzyjnych. Jest to o tyle ważne, że list zawiera odręczny podpis, który stanowi o wiążącym charakterze pisma i jest akceptowaną formą komunikacji w świetle polskiego prawa. Takiej możliwości nie dają nawet wiadomości e-mail, jeśli nie zawierają podpisu elektronicznego, choćbyśmy skopiowali list razem z odręcznym podpisem i wysłali drogą elektroniczną.

Jak napisać list oficjalny?

List oficjalny powinien zawierać następujące elementy: miejscowość i data, dane adresata i odbiorcy, nagłówek, wstęp, treść listu i zakończenie ze zwrotem grzecznościowym i podpisem. Rozważmy każdy z tych elementów.
1) Miejscowość i data – pisana na samej górze po prawej stronie po przecinku (np. Poznań, dn. 27 października 2018 r.).
2) Dane adresata – stanowią ważny element pozwalający na dokonanie korespondencji zwrotnej. Powinny one być zgodne z faktycznym stanem rzeczy i napisane po lewej stronie poniżej daty.
3) Dane odbiorcy – to pierwszy element odróżniający pismo oficjalne od nieformalnego. Zawarte są zawsze po prawej stronie poniżej danych adresata. Nie muszą zawierać imienia i nazwiska, jeśli korespondencję kierujemy np. do firmy czy urzędu. W takiej sytuacji w miejscu imienia i nazwiska podajemy nazwę instytucji. W dużych firmach, aby uniknąć zbędnej biurokracji i wędrowania korespondencji warto zaznaczyć także konkretny dział do którego kierujemy list.
4) Nagłówek – najczęściej posługujemy się zwrotem „Szanowni Państwo”, jednak w bardziej oficjalnych pismach może zaistnieć konieczność użycia sformułowania „Do dyrektora…” lub „Dotyczy…”. Niezależnie od tego co napiszemy, nagłówek możemy zakończyć wykrzyknikiem lub przecinkiem. Po wykrzykniku pierwsze słowo wstępu będziemy pisać wielką literą, natomiast po przecinku, zgodnie z zasadami polskiej pisowni małą.
5) Wstęp – zwykle zawiera się w jednym lub dwóch zdaniach i ma za zadanie sprecyzować cel napisania listu. Jest to wyjątkowo istotne zwłaszcza w sytuacji gdy w instytucji do której kierujemy korespondencję zatrudniony jest człowiek do sortowania przychodzących listów. Wówczas nie będzie musiał zapoznawać się z całą treścią, aby przekazać nasz list do kompetentnej osoby.
6) Treść listu – będzie zawierała wszystkie informacje, które chcemy przekazać, jednak przy listach oficjalnych nie ma miejsca na zbędne frazesy. Piszemy konkretnie, bez spoufalania się z odbiorcą. Jeśli list będzie zawierał dłuższą treść, warto podzielić ją na dwa lub kilka akapitów.
7) Zakończenie – zawiera podsumowanie z wnioskami lub prośbą o uwzględnienie treści listu przy podejmowaniu decyzji na podstawie treści pisma. Również powinno być zwięzłe i zmieścić kwintesencję sprawy w kilku zdaniach.
8) Zwrot grzecznościowy – taki jak „Z poważaniem”, „Z wyrazami szacunku” itp. Nie używamy zwrotu „Pozdrawiam”, „Całuję” i innych charakterystycznych dla korespondencji nieoficjalnej.
9) Podpis – koniecznie odręczny, nadaje wagi naszemu listowi i jest wyrazem szacunku.

praca w branży lotniczej

praca w branży lotniczej

W dobie szybkiego rozwoju transportu, zwłaszcza tego lotniczego, jest ogromne zapotrzebowanie na pracowników ten transport obsługujących. Zaliczyć tutaj można deficyt wykwalifikowanych i doświadczonych pilotów. Deficyt ten powoduje, że niektóre linie lotnicze szkolą pilotów praktycznie od zera, organizując dla kadetów swój własny program szkoleniowy. Skąd wynika taki deficyt? Wyszkolenie na pilota to dość długi i kosztowny proces, a linii lotniczych i kierunków wciąż przybywa. Praca w kokpicie jest zdecydowanie opłacalna, interesująca i ciesząca się powszechnym prestiżem, jednak wiążąca się z ogromną odpowiedzialnością, stresem oraz bardzo często- z długimi pobytami poza domem. Dodatkowo pilot musi cieszyć się doskonałym zdrowiem. Wszystko to sprawia, że nie jest to praca dla każdego. Jednak branża lotnicza to nie tylko piloci. Potrzeba też równie wielu pracowników do obsługi naziemnej. Zaliczyć tu można kontrolerów ruchu lotniczego, których praca zaliczana jest to jednych z najbardziej stresujących na świecie. Do tego doliczmy całe grono obsługi portu lotniczego. Jeżeli jednak bardziej satysfakcjonuje nas praca w powietrzu, a niekonieczne chcemy siedzieć za sterami, warto przemyśleć pracę w charakterze stewarda/stewardessy. Tylko jak zostać stewardessą i jakie wymagania trzeba spełniać?

Przede wszystkim należy sobie zdać sprawę z tego, że stewardessa to nie jest podniebna kelnerka. Owszem w skład jej obowiązku wchodzi obsługa pasażerów, dbanie o czystość i serwowanie posiłków, ale podstawowym zadaniem załogi jest dbanie o bezpieczeństwo pasażerów, co wiąże się koniecznością odbycia kompleksowego szkolenia. To przecież stewardessa na przykład w czasie awaryjnego lądowania, odpowiedzialna jest bezpieczne przeprowadzenia ewakuacji i zadbanie o zdrowie pasażerów.

Czy potrzebny jest kurs?
Na rynku możemy znaleźć wiele ofert kursów i szkoleń dla stewardów/stewardess, takie szkolenia nie gwarantują jednak zatrudniania. Każda linia lotnicza i tak przeprowadza swoje własne szkolenie na dany model samolotu, nie w jest więc to konieczne.

Co w takim razie jest konieczne?
Przedstawię teraz najczęściej spotykane wymagania ze strony pracodawców, a są one często dość liczne.
Podstawową kwestią jest tutaj bardzo dobra znajomość języka angielskiego, zazwyczaj będziemy przecież posługiwać się w pracy właśnie językiem angielskim, pracując w środowisku międzynarodowym. Znajomość każdego dodatkowego języka jest sporym atutem. Większość linii lotniczych wprowadza również ograniczenia co do wieku i wzrostu pracowników. Zazwyczaj maksymalnym wiekiem w jakim możemy ubiegać się o pracę na pokładzie jest 30 lat. Wymagania związane z minimalnym wzrostem są związane, z tym, że pracownik bez problemu musi być w stanie dosięgnąć do półek bagażowych. Konieczna jest również umiejętność pływania, wysoka kultura osobista i schludny wygląd. Wiele linii zabrania również posiadania tatuaży w widocznych miejscach. Jeżeli spełniamy wszystkie te wymogi, można zacząć obserwować ogłoszenia, wysłać swoje CV wraz ze zdjęciami i w razie pozytywnego odpowiedzi, udać się na spotkanie rekrutacyjne.

Pisanie CV

Pisanie CV

Pisanie CV to podstawowa umiejętność, jaką powinny posiąść osoby dopiero wchodzące na rynek pracy. Nauka tego rodzaju rzeczy odbywa się w ramach przedmiotu „podstawy przedsiębiorczości” w szkole średniej, aczkolwiek warto co jakiś czas przypominać sobie podstawowe informacje związane z formułowaniem tego rodzaju tekstów.

Przede wszystkim w CV należy wprowadzić nagłówek na samym górze strony A4. Znajdować się powinny w nim podstawowe informacje na temat osoby ubiegającej się o prace: imię i nazwisko, adres, numer telefonu, adres mailowy. Po prawej stronie powinna znajdować się również czarno-biała lub kolorowa fotografia. Dużo osób zastanawia się jakie zdjęcie do cv wybrać. Odpowiedź jest dosyć prosta – musi być ono takie jak do dowodu osobistego lub paszportu, oficjalne. Pracodawca, kiedy ujrzy mało dojrzałe zdjęcie może pomyśleć sobie źle o kandydacie na stanowisko. Tego typu rzeczy mają znaczenie, pierwsze wrażenie czasami może przeważyć nawet ponad kompetencjami.

W CV należy zamieścić również swoje wykształcenie, zaczynając zazwyczaj od szkoły średniej. Szkoły podstawowej nie ma sensu pisać z uwagi na jej niewielkie znaczenie w kwestii poszukiwania pracy. Szkołę średnią jednak jak najbardziej warto napisać razem z ewentualnym profilem liceum lub rodzajem technikum. Także w przypadku zasadniczej szkoły zawodowej (lub obecnie szkoły branżowej) należy konkretnie uwzględnić wyuczony zawód. Wszystkie etapy kształcenia powinny opatrzone zostać stosownymi datami. Należy również pamiętać o wpisaniu wszelkiego rodzaju ukończonych szkół wyższych i kursów podyplomowych. Każda drobna nawet kompetencja może być przydatna na rynku pracy, a pracodawca przychylnie może na nią spojrzeć.

CV zawierać powinno również dotychczasowe doświadczenie zawodowe, które powinno obejmować wcześniej podejmowane prace, nie tylko w branży, do której obecnie składamy zgłoszenie. Drobne umowy o zlecenie i prace dorywcze można odrzucić, ale jeśli przynajmniej kilka miesięcy pracowało się w danym przedsiębiorstwie, warto uwzględnić to w swoim CV. Oczywiście nie należy pisać o pracach na czarno, ponieważ są one nielegalne. Pracodawca może poprosić o udokumentowanie pracy w wymienionych przez siebie firmach i wówczas, jeśli zasilało się szarą strefę, nastąpić może bardzo duży problem.

Swoistą integracją częścią CV są też dodatkowe umiejętności. Umieszcza się tam zazwyczaj informacje o znajomości języków obcych z uwzględnieniem poziomów (czasami używa się terminów umownych: biegły, zaawansowany, średniozaawansowany, a czasami specjalistycznych: A1, B1, B2, C1 itd.). W dodatkowych informacjach zamieścić można również posiadanie prawa jazdy wybranej kategorii, co bardzo często mile widziane jest przed pracodawcę, szczególnie jeśli oczekuje od kandydata na stanowisko dużej mobilności. Do CV wpisać można również zainteresowania takie jak sporty, literatura czy określone dziedziny nauk, co może nie zawsze będzie miało większe znaczenie w kwestii przyjęcia do pracy, ale pozwoli przekazać trochę informacji o sobie, co da możliwość komuś poznać mniej więcej kandydata.

Prezenty komunijne

Prezenty komunijne

Gdy zbliża się maj i czas komunii, sklepy z pamiątkami, prezentami odwiedzają liczne osoby. I tak naprawdę wybór nie jest prosty, kiedy mamy aż tak duży wybór prezentów, a i wymagania dziecka są coraz większe. Zapewne, zastanawiamy się, jaki prezent na komunie, żeby nie wyglądało za skromnie, ani też zbyt przesadnie. Niestety kiedyś te prezenty bardzo różniły się od tych, które teraz otrzymują dzieci, no ale też mamy całkiem inne czasy i niestety zegarek w kalkulatorem nie ucieszy już dziecka, które przystępuje do pierwszej komunii, chyba, że
marzy o zegarku, to wtedy możemy taki zakupić, ale lepiej dowiedzieć się, czy woli dostać zegarek tradycyjny, czy może z różnymi „bajerami” w żargonie dziecka. Jeżeli pamiętamy swoje prezenty komunijne, to wiemy, że nawet najmniejszy dawał radość, jak na przykład bombonierka. To, co chcemy podarować dziecku zależy od tego, jakiego rodzaju gościem jesteśmy. Wiadomo, że jeśli to chrzestna, bądź chrzestny, wówczas ta kwota pieniężna, czy prezent powinien być większy. Warto wcześniej zapytać rodziców dziecka, czy przydałoby mu się coś konkretnego – może laptop, albo dobrej jakości aparat fotograficzny, jeśli jest pasjonatem robienie zdjęć, a ma tylko zwykły aparat i marzy o lepszym? Pamiętajmy, żeby przed takim zakupem poinformować rodziców, bo może się okazać, że taki prezent będzie podwójny, albo po prostu nietrafiony, bo dziecko ma przykładowo swoją ulubioną markę aparatów. Jeżeli lubi czytać, to kupmy mu jakiś ładny komplet książek. Czasem w tym wieku dziecko nie ma jeszcze swoich pasji czy konkretnych zainteresowań, więc musimy mu podarować taki prezent, żeby był z niego zadowolony i mu się przydał. Może być to np. rower, dobrej jakości rolki z całym wyposażeniem. Jeżeli nie potrafi na nich jeździć, to będzie miał szansę się nauczyć, a przy tym zamiast siedzieć z telefonem w ręku, wykorzysta czas na świeżym powietrzu. Wracając jeszcze na chwilę do tych elektronicznych prezentów, fajnym pomysłem jest też tablet, albo smartfon, ale tu również warto sięgnąć porady rodziców. Dziewczynki zawsze bardzo cieszą się z otrzymanych łańcuszków, czy kolczyków. Modnym też ostatnio prezentem są delikatne bransoletki. Wybór biżuterii jest naprawdę ogromny i jeśli nie wiemy, który wybrać, delikatnie możemy zapytać się dziecka, jakiego rodzaju biżuteria jej się podoba. Zazwyczaj kupujemy złotą, albo może się zdarzyć, ze dziecko ma na to uczulenie i wtedy lepiej kupić coś ze srebra. Do prezentu fajnie byłoby dodać ładnie wydaną biblię. Jest również możliwość wygrawerowania na okładce takiej biblii życzenia i będzie to zapewne wspaniała pamiątka na długie lata. A jeżeli dziecko nie przepada za tymi wszystkimi technicznymi prezentami, możemy zakupić zestaw gier różnych gier planszowych. To przy okazji szansa na to, aby grała w nie cała rodzina, więc nie skorzysta na tym tylko dziecko. Ostatnio modnym prezentem jest zakup kursu jakiegoś języka, albo lot balonem. Pomysłów na prezenty jest cała masa, warto się więc dobrze zastanowić i wybrać ten najlepszy.

Co z salonem?

Co z salonem?

Jak urządzić mały salon? Czy to trudne zadanie? Czy zabrać się do tego zadania samemu, czy też może poprosić o pomoc profesjonalistę? To pytania, na które poszukują odpowiedzi ci wszyscy, którzy potrzebują pomocy w tym zakresie. Każdy chce chyba mieszkać w ładnych i funkcjonalnych wnętrzach. Tym bardziej, że w obecnej dobie można sobie pozwolić na eksperymentowanie w tym obszarze. Możemy nie tylko wymieniać meble czy firany, ale także zmieniać układ ścian, nie mówiąc już o zmianie ich kolorystyki. Nawiasem mówiąc, są tacy, którzy co rusz coś w swoich czterech ścianach zmieniają. No cóż, świat nie stoi w miejscu i w związku z tym każdy z nas w większej czy w mniejszej mierze za owymi zmianami podąża. To oczywiste, że nie da się iść pod prąd. To tak jakby ktoś w dobie elektryczności nadal używał lampy naftowej. Toż to byłaby niedorzeczność.
Wróćmy jednak do zasadniczego tematu, bo wszak mieliśmy się zastanowić, jak urządzić mały salon, a nieco odbiegliśmy od meritum. Trudno od tak komukolwiek cokolwiek w tym względzie doradzić, ponieważ każdy z nas ma inny gust i inne potrzeby. Jedni wolą klasyczne rozwiązania, a inni idą w awangardę. I bardzo dobrze, że ludzie mają różne pomysły, bo gdyby wszyscy myśleli tak samo, świat byłby po prostu nudny, a tak jest przynajmniej ciekawie.
Salon to taka wizytówka domu i warto zadbać o to, by to pomieszczenie było nie tylko ładne, ale także funkcjonalne. To w salonie toczy się rodzinne życie, to tutaj przyjmuje się również gości. Tym samym więc muszą się tutaj znaleźć pewne rzeczy, bez których nie da się po prostu obejść. Podstawą jest wygodna kanapa lub nawet spory narożnik. Wszystko oczywiście zależy od tego, z jak dużym pomieszczeniem mamy do czynienia. Im nasz salon jest przestronniejszy, tym lepiej, bo nie musimy ograniczać się przy jego urządzaniu. Zdecydowanie bardziej trzeba się nagimnastykować wtedy, kiedy nie bardzo wiemy, jak urządzić mały salon. Ale nie ma co specjalnie się martwić, ponieważ zawsze da się jakoś wybrnąć z tej sytuacji. Sklepy meblowe dosłownie pękają w szwach od nadmiaru towaru, więc z całą pewnością uda się w niejednym z nich znaleźć to, czego akurat szukamy. Gdyby jednak takowe poszukiwania okazały się bezowocne, zawsze można też pójść bezpośrednio do producenta i u niego zamówić potrzebną sofę czy inne rzeczy. Zresztą gros osób w ten sposób właśnie postępuje, bo to nader dobre rozwiązanie. Dlaczego? To oczywiste, ponieważ fachowiec przyjdzie na miejsce, wszystko dokładnie wymierzy, by zrobić takie meble, które w najbardziej optymalny sposób zagospodarują dane wnętrze. Czasami jest tak, że do naszego salonu potrzebna jest nam kanapa o konkretnych wymiarach i żadna inna. W sklepie jej nie dostaniemy, bo tam tylko mamy takie o wymiarach standardowych i wówczas pozostaje li tylko zamówienie rzeczonej kanapy u producenta. Dobrze, że takie możliwości są ogólnodostępne na naszym rynku, bo byłby czasami kłopot z zakupieniem stosownych mebli. Korzystajmy więc z takich usług, kiedy zachodzi taka potrzeba.

Jak przygotować kartkę świąteczną, czyli jak narysować choinkę na okładkę

Jak przygotować kartkę świąteczną, czyli jak narysować choinkę na okładkę

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. To właśnie na te święta stroimy najbardziej nasz dom. Oczywiście główną atrakcją świąteczną w każdym domu jest choinka (najlepiej żywa), która stoi w widocznym, centralnym miejscu. Choinka przystrojona jest przeróżnymi ozdobami świątecznymi, a także światełkami i kolorowymi łańcuchami. Poza ustrojonym drzewkiem nasz dom obwieszony jest girlandami, stroikami, światełkami i innymi symbolami świąt Bożego Narodzenia. Przed świętami bardzo popularną tradycją jest także wysyłanie kartek świątecznych do rodziny i bliskich.

Kartkę świąteczną można kupić gotową w sklepie, a można także samemu przygotować taką kartkę. Szczególnie kiedy w domu mamy dzieci kartki wykonywane własnoręcznie są bardzo popularne i pożądane. Na takiej kartce poza wzruszającymi życzeniami powinny znaleźć się rysunki. Jak narysować choinkę na takiej kartce? Przede wszystkim powinniśmy zdecydować czy choinka będzie na pierwszej, tytułowej stronie kartki czy wewnątrz obok życzeń. Jeżeli już wiemy gdzie chcemy i jak narysować choinkę, to powinniśmy zdecydować się na technikę jaką będziemy rysować. Dokładnie mówiąc czy będziemy rysować kredkami zwykłymi, kredkami świecowymi, samym ołówkiem, a może pisakami. Kiedy zdecydujemy się na technikę, to powinniśmy zdecydować czy na naszej choince będą bombki i łańcuchy i czy będą światełka. Ważnym punktem rysunku powinna być gwiazda na czubku choinki oraz prezenty pod choinką.
Jeżeli wiemy jak narysować choinkę możemy pomyśleć o narysowaniu naszej rodziny obok choinki, aby osoba, która dostanie świąteczną kartkę z takim rysunkiem jeszcze bardziej się wzruszyła, a być może nawet powiesi kartkę od nas na lodówce. To byłaby szczególna oznaka upodobania naszych życzeń i kartki świątecznej. Wszak drzwi lodówki, to najbardziej widoczny punkt w każdym domu.
Jeżeli nie jesteśmy pewni jak narysować choinkę albo jak narysować jakiś element z naszej kartki, to możemy zajrzeć do internetu i poszukać poradników jak narysować choinkę albo jak narysować świętego Mikołaja. W internecie można znaleźć dużo filmików instruktażowych tego typu, a także wiele stron internetowych z rysunkami innych artystów amatorów, którzy uczą i radzą jak poprawnie rysować. Na pewno znajdziemy kilka przydatnych wskazówek.
Jeżeli nadal mamy rozterki jak narysować choinkę albo jakie życzenia napisać w środku kartki, to powinniśmy zrobić naradę rodzinną. Rodzinna burza mózgów powinna pomóc i powinniśmy w odpowiednim czasie wysłać kartkę świąteczną, aby dotarła do naszego adresata, który tegorocznych świąt nie może spędzić razem z nami.
Wiedząc już jak narysować choinkę oraz jak przygotować kartkę świąteczną z niezapomnianymi życzeniami możemy sami zachęcić naszych znajomych oraz współpracowników do zrobienia takich kartek oraz wysłania ich swoim bliskim. Na pewno kartka świąteczna wykonana własnoręcznie ucieszy każdego bardziej niż taka sama kartka, którą dostanie kilka tysięcy osób w całej Polsce. Pamiętajmy, że własne pomysły są najlepsze.