Jaki laptop do 2000 zł wybrać, jeżeli chcemy postawić na niezły sprzęt, ale nie wydać przy tym fortuny?

Jaki laptop do 2000 zł wybrać, jeżeli chcemy postawić na niezły sprzęt, ale nie wydać przy tym fortuny?

Jeszcze do niedawna większość użytkowników komputerów PC ceniła sobie raczej komputery stacjonarne. Od pewnego czas jednak zdecydowanie rośnie udział laptopów w rynku. Dlaczego tak się dzieje? Głównie dlatego, że ich ceny powoli zrównują się z komputerami stacjonarnymi, a takie komputery przenośne, czyli laptopy, mają szereg zalet. Te zalety uwidaczniają się nie tylko w pracy biznesowej, gdy człowiek interesu wyjeżdża na delegację, ale i podczas życia zwykłych ludzi, gdy na przykład chcemy zabrać sprzęt na wakacje, na działkę, do kawiarni, albo do znajomych.

Laptopy, jak już było wspomniane, mają szereg zalet i sporą przewagę nad zwykłymi komputerami. Główną zaletą jest oczywiście dużo niższy rozmiar i waga, a co za tym idzie, bardzo duża mobilność. Sporą zaletą jest też energooszczędność, czyli mniejszy pobór prądu, a z tym związana jest z kolei możliwość pracy na baterii. Nie musimy więc gorączkowo szukać gniazdka z prądem, ale na naładowanym laptopie możemy pracować i kilka godzin bez niego.

Co więcej, ceny laptopów poszły ostro w dół i za stosunkowo niewielką kwotę da się już kupić całkiem przyzwoity sprzęt. Dla wielu ludzi taką granicą nie do przejścia są dwa tysiące złotych i zastanawiają się oni właśnie, jaki laptop do 2000 zł wybrać, by być z tego wyboru zadowolonym, a sprzęt dobrze spełniał swoje zadanie. Powiedzmy sobie szczerze – w tej kwocie nie znajdziemy raczej sprzętu dla graczy czy zawodowych grafików, ale sprzęt do zwykłej pracy, rozrywki i codziennych czynności – oczywiście.

Pierwszą rzeczą, jaką powinniśmy przemyśleć, to jakiej wielkości matrycy potrzebujemy. Wiadomo – im większa, tym mniej męczą się oczy, im mniejsza, tym laptop jest bardziej przenośny. Standardem są laptopy o przekątnej ekranu 15 cali, ale możemy kupić i 17 calowy i nawet 11 calowy, gdy szczególnie zależy nam na rozmiarze. Ważną kwestią jest też fakt, czy matryca jest matowa czy błyszcząca. Ta pierwsza mniej odbija słoneczne światło, za to druga lepiej oddaje kontrast i kolory.

Jeżeli celujemy w półkę do 2000 zł, to raczej nie kupimy laptopa z 16 GB pamięci RAM, ale upewnijmy się, że nasz wybór ma co najmniej 8 GB tej pamięci. To całkiem rozsądna ilość i wystarczy do codziennych zastosowań. Dobrze też, by procesor był klasy co najmniej Intel i3 (jeszcze lepiej i5, ale o to może być trudno w tej cenie), a nie tańszy i gorszy Intel Pentium, czy co gorsza – Intel Celeron. Zintegrowana karta graficzna to standard tej półki cenowej, więc tym w ogóle się nie przejmujmy.

Bardzo ważną kwestią dla szybkości działania laptopa, wczytywania się systemu operacyjnego i programów jest typ dysku twardego. W dzisiejszych czasach bezwzględnie trzeba celować już w dyski SSD, gdyż HDD to powoli przeżytek. Ewentualnie postawić na tandem tych dwóch dysków (jeżeli mamy zamiar przechowywać duże ilości danych), ale system operacyjny bezwzględnie powinien być na szybkim dysku SSD. Zwróćmy jeszcze uwagę na pojemność baterii i maksymalny czas pracy na niej i wybór sprzętu naszych marzeń jest już praktycznie gotowy.

Usunięcie konta na nk.

Usunięcie konta na nk.

Kilkanaście lat temu, a konkretnie w 2006 roku powstał portal „Nasza Klasa”, gdzie osoby z całej Polski mogły się zapisać i znaleźć kolegów i koleżanki ze szkolnych ławek. To był bardzo fajny pomysł, bo jak wiadomo, po szkole wiele osób nie miało ze sobą kontaktu, a z pewnością była ciekawość, co u nich słychać, gdzie mieszkają, czy mają rodziny itd. Po tym, jak Nasza Klasa rozpoczęła swoją działalność, w bardzo szybkim czasie zyskała sobie duże grono sympatyków i coraz więcej osób się do niej zapisywało. Była możliwość wyszukania swojej szkoły, klasy i dołączenia do niej, jak również dołączenie zdjęć swoich, lub tych, gdzie są koledzy i koleżanki z klasy. Moim zdaniem to bardzo fajny portal, ponieważ można było wyszukać znajomych, których nie widziało się nawet kilkanaście lat i przywoływało to miłe szkolne wspomnienia. Przez kilka lat Nasza Klasa świeciła triumfy popularności aż do mniej więcej 2010 roku, kiedy zmieniono nazwę na NK i zmianie uległ również regulamin, który był bardziej zaostrzony. Tym samym wtedy wiele osób z niego się wypisywało. Dodatkowym powodem było pojawienie się i możliwość zarejestrowania do kolejnego portalu społecznościowego, jakim był Facebook, który działał na świecie od 2004 roku, ale dopiero cztery lata później doczekał się polskiej wersji. Zaczął on wygryzać nk i coraz więcej osób zaczęło się wypisywać i usuwać tam konto, ponieważ nk ich już nudziła, a nowy portal budził większe zainteresowanie i miał większe możliwości. Poza tym no była nowość i można było spotkać osoby z całego świata. ludzie byli ciekawi, więc usuwali konto i zapisywali się na Facebooka. Niestety Ci, którzy chcieli pozbyć się konta, nie wiedzieli za bardzo, w jaki sposób można było je usunąć. Warto było poszukać i poczytać w internecie, ale można było tez samemu poszukać na swoim koncie w ustawieniach. Jeśli ktoś jeszcze ma tam konto i nie wie, jak to zrobić, żeby z niego zrezygnować, podpowiadam, jak usunąć konto na nk. Przede wszystkim przed usunięciem powinniśmy skasować nasze wszystkie dane, które się tam znajdują, jak również zdjęcia. Będziemy wtedy wiedzieć, że nie zostawiliśmy tam żadnych swoich informacji. Usuńmy również wiadomości i nasze komentarze, mimo, że przy nich po usunięciu konta zamiast naszego imienia i nazwiska przy zdjęciu będzie widniał napis: „Profil usunięty”. Trzeba też pousuwać się ze swoich klas i szkół, a także grupach, do których się zapisaliśmy. Jeśli już to wszystko zrobiliśmy, możemy przejść do kolejnego kroku, czyli po zalogowaniu wchodzimy na edycję naszego profilu, który znajduje się w prawym górnym rogu ekranu. Musimy wyszukać zakładkę „zaawansowane”. Jeśli już ją mamy, wyszukajmy opcję „usuń konto”. Po kliknięciu pokaże nam się informacja, którą warto przeczytać, a która mówi nam o tym, jakie mogą być konsekwencje usunięcia naszego konta, czyli np. to, że znikną nasze wszystkie dane i zdjęcia. Następnie musimy podać jeszcze raz hasło logowania i umieścić informację, dlaczego chcemy je usunąć. No i na koniec wciskamy „usuń konto”.

Wybór dysku SSD

Wybór dysku SSD

Przechowywanie danych to bardzo ważna sprawa w dzisiejszych czasach. Bardzo często na dysku przechowujemy ważne dokumenty, czy efekt naszej wielogodzinnej pracy. Można powiedzieć, że dysk to jeden z najważniejszych elementów komputera zarówno stacjonarnego jak i laptopa. Przywykliśmy do dysków typu HDD, jest to jednak stara konstrukcja. Zajmuje on dużo miejsca, jednocześnie oferując małą pojemność. Z pomocą przychodzą dyski SSD. Jest to hit ostatnich lat i naprawdę warto zainteresować się tym tematem.
Pojawia się pytanie: jaki dysk SSD wybrać? Pierwszą kwestią do rozpatrzenia jest pojemność dysku. Im większy tym lepszy! Można znaleźć nawet takie o pojemności 1 terabajta. Na większym dysku można pomieścić więcej zdjęć z wakacji, filmów z wesela czy gier dla nas oraz dla dzieci. Jeśli nie jesteśmy pasjonatami multimediów, możemy wybrać mniejszą pojemność dysku. Na przykład jeśli pracujemy biurowo, nie będziemy potrzebować miejsca na najnowsze tytuły gier. Mimo wszystko duża pojemność to rozsądny wybór. Kolejnym parametrem jest szybkość dysku. Każdy dysk SSD będzie szybszy od HDD, jednak po jakimś czasie możemy oczekiwać większej szybkości od naszego urządzenia. Szybki dostęp do danych jest niezastąpiony, szczególnie gdy akurat chcemy coś szybko pokazać znajomemu czy ważnemu klientowi. W tym przypadku warto dowiedzieć się jakim interfejsem dysponuje dysk: SATA czy NVMe. Interfejs SATA oferuje zazwyczaj taką samą szybkość, NVMe jest bardziej zróżnicowane. Niezaprzeczalnie jednak, ten drugi jest znacznie szybszy i to na niego powinniśmy postawić jeśli ważny jest dla nas szybki dostęp do danych. Oczywiste jest, że im większa szybkość, tym cena będzie większa. Czasami jednak lepiej jest więcej zapłacić za sprzęt o lepszych parametrach. Bardzo ważna jest kwestia trwałości urządzenia. Eksperci są zgodni – nie trzeba obawiać się o utratę naszych danych. To dobra wiadomość, szczególnie biorąc pod uwagę, że przechowywane dane są często bardzo cenne. Dysk SSD nie posiada delikatnych części mechanicznych. Często producenci oferująca długą gwarancję, standardem jest pięcioletni okres gwarancji. Podczas tego czasu możemy być pewni swojego urządzenia.
Jak zbudowany jest dysk SSD? Konstrukcja jest dosyć skomplikowana i jest to efekt wieloletnich starań inżynierów z topowych firm IT. Składa się on przede wszystkim z pamięci NAND. Dane przechowywane są na krzemowych płytkach w specjalnych układach scalonych. Nie ma tutaj ruchomych talerzy jak w dyskach HDD, dzięki temu praca dysku SSD nie powoduje hałasu, jest to ważne dla osób lubiących ciszę. Można też pracować nocą, nawet gdy inni domownicy śpią obok, z pewnością nie będziemy im przeszkadzać.
Podsumowując, zdecydowanie warto zainteresować się kupnem dysku SSD. Przemawia za nim bardzo duża pojemność, dochodząca do kilku tysięcy gigabajtów. Dane dostępne są bardzo szybko, co z pewnością sprawi, że nasza praca będzie bardziej przyjemna. Urządzenia te są lekkie i trwałe, a więc używa się ich wygodnie. Kupno dysku SSD to czysty zysk!

Depresja w naszym życiu.

Depresja w naszym życiu.

Taka pora roku, jaką jest jesień u wielu osób powoduje zmianę nastroju i zachowania, niestety często ten nastój, może spowodować depresję. Aby z niej wyjść, z nią walczyć, potrzebna jest nasza silna wola, nadzieja i pomoc najbliższych. Jak radzić sobie z depresją? Codzienne życie, monotonia, kłopoty w pracy, czy brak miłości – to tylko niektóre z przyczyn tej choroby. Przychodzi ona w momencie, kiedy nie mamy siły ani wiary w lepsze jutro i jesteśmy zupełnie rozdarci psychicznie. Nie słuchamy porad bliskich nam osób, zamykamy się w sobie, nie przywiązujemy wagi do naszego wyglądu i tego, że mamy w naszym życiu codzienne obowiązki, których nie spełniamy i osoby, które nas kochają. Jest nam po prostu wszystko jedno. Depresja nie trwa wiecznie, ale też nie pozwólmy, aby była obecna w naszym życiu przez długi czas, tylko jak najkrócej. To ciężkie w przypadku osób, które mają słaby charakter i brak im pewności siebie, Jest wiele osób, którym ten stan depresyjny niestety jest na rękę, wolą leżeć, nie wychodzić z domu i użalać się nad sobą, tylko że wtedy może się to wszystko jeszcze bardziej pogłębić. Pamiętajmy, że gdy nie będziemy w stanie pomóc sobie w walce z depresją, bliscy nie będą mogli nam pomóc, a takie wsparcie jest bardzo potrzebne, bo sami możemy sobie nie poradzić. Nie można myśleć o negatywnych rzeczach, o tym, że i tak nic się nie uda. Bo nie wiemy, co przyniesie nam kolejny dzień, czy nie dostaniemy podwyżki, albo awansu w pracy, a może spotkamy kogoś miłego na swojej drodze? Zacznij myśleć o miłych rzeczach które cię spotkają. Słuchaj wesołych, fajnych piosenek, a nie smutnych i wolnych, idź do kina na komedię, zamiast na melodramat, wyjdź z koleżanką na zakupy, które są znakomitym lekarstwem na złe samopoczucie i chociaż nie rozwiąże to naszego problemu, to ta chwilowa odskocznia na pewno pozytywnie na nas wpłynie. Każde wyjście z domu, każda rozmowa z kimś bliskim, jest dobry znakiem w kierunku wycofywania się depresji z naszego życia. Zróbmy coś, czego dawno nie robiliśmy, a co było naszą pasją, czy hobby. Depresja to okres, kiedy tłumimy w sobie dużo rzeczy, myśli. Warto więc wziąć się w garść i pójść w miejsce, gdzie można wydobyć z siebie te wszystkie negatywne emocje. Na przykład jakaś lekcja boksu? Fizyczny wysiłek pozytywnie nas zmęczy. Trzeba szukać różnych rozwiązań i nie poddawać się, a co najważniejsze, nie wyrzucajmy z naszego życia pomocy innych osób, które chcą dla nas dobrze i tak naprawdę potrzebujemy ich obecności, bo najgorsze to zmagać się z depresją w samotności. Wtedy cały świat wydaje nam się ogromny i czujemy się w nim bardzo obco. Po prostu czujemy, że tu nie pasujemy. Pamiętajmy, że walkę z depresją należy zacząć od samego siebie. Od przyczyn jej powstania. Czasem jest to słaby i błahy powód, który na pewno da się rozwiązać, trzeba tylko spojrzeć na to nie z tej złej strony, ale pomyśleć pozytywnie i mieć wiarę w to, że się uda i że wszystko będzie dobrze. Jutro będzie inny, dobry dzień i będzie on również taki dla nas.

Jak zrobić palmę wielkanocną?

Jak zrobić palmę wielkanocną?

W przygotowaniu palmy możemy wykorzystać sztuczne elementy takie jak papier, który dodatkowo można przyozdobić kolorowe kwiaty. Innym sposobem będzie wykorzystanie pszenicy czy żyta zasuszonego w zeszłym roku. Do tego można dodać zasuszone kwiaty. W tego typu przypadkach, aby palmy nabrały bajecznego zabarwienia, konieczne będzie zafarbowanie suszu. Najlepiej, jeśli zrobimy palmę wielkanocną z wykorzystaniem żywych roślin takich jak krzewy czy kwiaty, które spotkać możemy już wiosną, przed samą Wielkanocą. Jak zrobic palme? W tym celu warto zapoznać się z dalszą częścią artykułu.

Po pierwsze – trzpień
Aby zrobić palmę wielkanocną w pierwszej kolejności należy przygotować trzpień. Będzie on fundamentem całej świątecznej ozdoby. Według tradycji najlepiej stworzyć trzpień z wykorzystaniem gałęzi wierzby. Drzewo, jakim jest wierzba, symbolizuje zmartwychwstanie i nieśmiertelność naszej duszy. Trzpień palmy wielkanocnej musi być sztywny, by mógł on odpowiednio utrzymywać pozostałe części palmy. Stąd też należy wiązać wierzbowe gałązki jak najciaśniej to możliwe.

Ozdabianie palmy wielkanocnej
Po czynnościach związanych z tworzeniem trzpienia, musimy podjąć decyzję, z czego będzie się składać nasza palma. Powszechnym rozwiązaniem są gałązki bukszpanu z dodatkiem kwitnących kwiatów. Często ludzie dodają gipsówki, które sprawiają, że świąteczna ozdoba nabiera lekkości. Aby zrobić palmę wielkanocną, należy pozostawić dolną część trzpienia bez żadnych ozdób (około 10 cm). Część ta posłuży do trzymania palmy. Tradycyjny sposób polega na przywiązaniu bukszpanu do trzpienia, a następnie umieszczeniu w jego liściach kwiatów, np. żonkili. Dobrym pomysłem okażą się również gałązki z barwnych forsycji. Dodatkowo można na jednej z gałązek zawiązać kokardę w kolorze pasującym do całej kompozycji.

Wskazówka
Aby zrobić palmę wielkanocną warto mieć na uwadze dokładne mocowanie roślin. W przeciwnym razie wypadną one w drodze do kościoła. Wykonując palmę ze świeżo zebranych kwiatów i gałązek, powinna ona zachować swoją świeżość przez całą Wielkanoc.

Palma wielkanocna z liści sagowca
W przypadku, gdy chcemy nadać naszej palmie egzotycznej nuty, warto wykonać ją z liści sagowca. Liście te są niezwykle podobne do tych, którymi przywitano Jezusa w Jerozolimie. Zrobienie tego typu palmy jest bardzo łatwe. Liście sagowca bez problemu można zakupić w pobliskiej kwiaciarni bądź na giełdzie kwiatowej. Już jeden liść sagowca nada naszej palmie egzotycznego klimatu. Wystarczy, że jego dolną część owiniemy włóknami rafii. Dodatkowo można umieścić przy nim kwiaty bądź inne liście ozdobne. Warto pamiętać, aby umieszczając liść sagowca w naszej palmie wielkanocnej, by jak największa część jego powierzchni była widoczna.

Pamiętajmy, że tworzenie palmy wielkanocnej ma być dla nas zabawą i dobrą okazją na spędzenie czasu z naszymi pociechami. Dzieci bardzo lubią prace manualne, stąd też będą chętne do wspólnego przygotowania ozdoby wielkanocnej. Podczas tworzenia naszej palmy, możemy przybliżyć im historię powstania tej chrześcijańskiej tradycji.

szkoła rysunku

szkoła rysunku

Moja młodsza siostra jest osobą posiadającą artystyczną duszę. Zawsze kochała rękodzieło. Z przedszkola najchętniej przynosiła biżuterię z makaronu lub jarzębiny. Później jej ulubionym przedmiotem była plastyka, gdzie mogła wyklejać, rysować, malować i rzeźbić. W czasie szkoły średniej chodziła na dodatkowe zajęcia z rysunku do osiedlowego domu kultury. Nauczyła się tam jak narysować portret, krajobraz czy martwą naturę. Była w tym naprawdę dobra. Cała rodzina była przekonana, że będzie studiować na Akademii Sztuk Pięknych. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy ogłosiła, że wybiera się na politechnikę. Jednak nie porzucała całkiem swojej pasji, gdyż kierunkiem, który wybrała, była architektura. Studia szły jej nawet nieźle, ale widziałam, że nie jest do końca zadowolona. Czegoś ciągle jej brakowało, zajęcia zaliczała mechanicznie, bez dumy, że udało jej się coś osiągnąć. Pewnego dnia namówiłam ją na zwierzenia. Okazało się, że architektura jednak jej nie pociąga, że wolałaby jednak robić coś związanego z malarstwem. Ale nie chce rzucać tego, co zaczęła, ponieważ spowodowałoby to opóźnienia, a nie chciała przeciągać czasu studiów. Postanowiła, że nie przerwie studiów. Jednak znalazłyśmy rozwiązanie. Miała równolegle studiować nauczanie plastyki i techniki w trybie zaocznym. Już po miesiącu zauważalna była różnica w jej zachowaniu. Mimo że nigdy nie sądziła, że mogłaby kiedykolwiek uczyć w szkole, podobało jej się to, czego sama się uczyła. Znajomi pukali się w czoło śmiejąc się, że przecież nie można być nauczycielem mając tytuł magistra z architektury. A ona odpowiadała im na to szerokim uśmiechem i słowami „No to zobaczymy”. Udało jej się skończyć architekturę, nie była w czołówce najlepszych studentów, ale też nie była najgorsza. Po prostu je przeszła i zakończyła. Zdała również na studiach podyplomowych i mogła zacząć szukać pracy. Nie przyszło to aż tak łatwo, jak oczekiwała. W pewnym momencie w jej głowie pojawiła się myśl, że może jednak powinna była przyłożyć się bardziej do studiów i próbować być jak najlepszym architektem. Często rozmawiałyśmy na ten temat, podtrzymywałam ją na duchu. W końcu, po kilku miesiącach poszukiwań, udało jej się zatrudnić w małej wiejskiej szkole. Początkowo nie była zachwycona, jednak okazało się, że strach ma tylko wielkie oczy. Uczniowie byli wspaniali, a ona sprawdzała się jako nauczyciel. Założyła koło zainteresowań, na których uczyła chętnych podstaw architektury. Cieszyło się ono całkiem dużą popularnością. Z czasem zaczęła myśleć o otwarciu własnej, prywatnej szkoły rysunku. Nie było to proste, jednak uparcie dążyła do osiągnięcia własnego celu. Z pomocą moją i reszty rodziny udało jej się spełnić marzenie o pracy, w której głównym elementem jest sztuka. Początkowo nie miała zbyt wielu chętnych uczniów, musiała odrobinę zejść z ceny, więcej zainwestować w reklamę. Jednak małymi kroczkami pięła się w górę. Mimo chwilowych niepowodzeń nie poddawała się. Dzisiaj moje dzieci mogą się uczyć w jednej z bardziej znanych szkół rysunku, mając najlepszą nauczycielkę – własną ciocię.

Moda na ubrania

Moda na ubrania

„Jak Cię widzą, tak Cię piszą” mówi znane nam powiedzenie. I to prawda, która znana jest już od bardzo bardzo dawna. Moda oczywiście zmienia się z biegiem czasu, ale wraca często wraca do nas i dziś modne jest, co było hitem kilkanaście, bądź kilkadziesiąt lat temu. Jednak każdy z nas ma inny gust i inne ubrania w swojej szafie. Niektórzy bacznie zwracają uwagę na to, w jaki sposób dobrać do siebie poszczególne części garderoby, aby pasowały idealnie pod względem koloru i nie były przesadzone, ale są też tacy, którzy nie zwracają zbytniej uwagi na to, co w danym dniu mają na sobie. I oni powinni zadać pytanie: jak się ubierać? Odpowiedź wydaje się prosta – tak, aby tobie było wygodnie i w taki sposób, aby po całym dniu nie bolał nas brzuch od zbyt ściśniętych spodni, albo za małej sukienki. Wiadomo, że inaczej ubierzemy się latem, a inaczej zimą, jesienią, czy wiosną. Mamy najbardziej kolorową porę roku, nie bójmy się więc kolorów i na swoich ubraniach. Zima jest długa i na pewno będziemy się zakrywać ciemnymi kurtkami i czapkami, warto więc jesień wykorzystać na zabawę z kolorem i wzorem. Uważam, że kolory biały i czarny powinniśmy schować do szafy, bo to takie nijakie odcienie. Chyba, że do białej bluzki ubierzemy kolorowy kardigan, bądź marynarkę. Należy pamiętać, że licho nie śpi i na każdym kroku czai się przeziębienie, szczególnie o tej porze. Porada naszych babci i mam, której powinniśmy się trzymać: ubieraj się na cebulkę. Żadnych gołych pleców, czy nóg. A zawsze lepiej zdjąć sweter i mieć pod spodem jeszcze koszulę, aniżeli tylko sam stanik. Ja na przykład, gdy pojawiają się niższe temperatury, zawsze ubieram rajstopy. Niektóre kobiety ich nie lubią, bo twierdzą, że ich drapią i przeszkadzają, ale uważam, że można się do nich przyzwyczaić. Z początku też ich nie lubiłam i nie chciałam nosić, ale takie kolorowe, czy z wzorami do spódnicy czy sukienki wyglądają bardzo ładnie. Panowie mają o wiele łatwiej, mają do wyboru spodnie, bluzę i sweter. U nich królują dżinsy, które są wiecznie modne. W przypadku mężczyzn również warto ubrać np. koszulę i na to sweter, ale niech to będzie sweter jednokolorowy, te wzorzyste nie cieszą się już popularnością. Można u panów dosyć często zobaczyć spodnie – rurki. Ogólnie to wygląda fajnie pod warunkiem, że taki styl i fason pasuje do sylwetki. To, jak się ubieramy zależy od danej sytuacji i miejsca, w którym jesteśmy. Nie zapominajmy o tym, żeby ubierać się nie wulgarnie, ale stylowo i wygodnie jednocześnie, aby czuć się komfortowo i być sobą. Nie kupujmy rzeczy, których nie jesteśmy pewni, bo i tak będzie ona później zalegała u nas w szafie. I jedna z ważniejszych rzeczy – rób remanent swoich ubrań co najmniej raz w roku i wyrzuć, albo oddaj te, których nie nosiłaś przez ostatnie dwa lata. I nie zastanawiaj się mówiąc, ze może się to jeszcze przydać i to ubierzesz. Zapakuj, a w to miejsce włóż coś, co było ostatnio zakupione przez ciebie. Jak mówią, nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania, ubieraj się więc mądrze.

Jak napisać list oficjalny?

Jak napisać list oficjalny?

W dobie internetu i urządzeń mobilnych, coraz mniej chętnie sięgamy po tradycyjne metody komunikacji. Stąd pomału zanika umiejętność pisania listów. Są one zastępowane mailami, krótkimi wiadomościami tekstowymi czy rozmowami telefonicznymi i wideo. Oczywiście jest to naturalny etap postępu technologicznego i wynika z konieczności oszczędności czasu, wygody, a także różnicy w kosztach takich rozwiązań. Niemniej jednak może zdarzyć się, że przyjdzie nam dowiedzieć się jak napisać list oficjalny? W jakiej sytuacji może to być konieczne?
Przede wszystkim korespondencje formalną kierujemy do urzędów, sądów i osób decyzyjnych. Jest to o tyle ważne, że list zawiera odręczny podpis, który stanowi o wiążącym charakterze pisma i jest akceptowaną formą komunikacji w świetle polskiego prawa. Takiej możliwości nie dają nawet wiadomości e-mail, jeśli nie zawierają podpisu elektronicznego, choćbyśmy skopiowali list razem z odręcznym podpisem i wysłali drogą elektroniczną.

Jak napisać list oficjalny?

List oficjalny powinien zawierać następujące elementy: miejscowość i data, dane adresata i odbiorcy, nagłówek, wstęp, treść listu i zakończenie ze zwrotem grzecznościowym i podpisem. Rozważmy każdy z tych elementów.
1) Miejscowość i data – pisana na samej górze po prawej stronie po przecinku (np. Poznań, dn. 27 października 2018 r.).
2) Dane adresata – stanowią ważny element pozwalający na dokonanie korespondencji zwrotnej. Powinny one być zgodne z faktycznym stanem rzeczy i napisane po lewej stronie poniżej daty.
3) Dane odbiorcy – to pierwszy element odróżniający pismo oficjalne od nieformalnego. Zawarte są zawsze po prawej stronie poniżej danych adresata. Nie muszą zawierać imienia i nazwiska, jeśli korespondencję kierujemy np. do firmy czy urzędu. W takiej sytuacji w miejscu imienia i nazwiska podajemy nazwę instytucji. W dużych firmach, aby uniknąć zbędnej biurokracji i wędrowania korespondencji warto zaznaczyć także konkretny dział do którego kierujemy list.
4) Nagłówek – najczęściej posługujemy się zwrotem „Szanowni Państwo”, jednak w bardziej oficjalnych pismach może zaistnieć konieczność użycia sformułowania „Do dyrektora…” lub „Dotyczy…”. Niezależnie od tego co napiszemy, nagłówek możemy zakończyć wykrzyknikiem lub przecinkiem. Po wykrzykniku pierwsze słowo wstępu będziemy pisać wielką literą, natomiast po przecinku, zgodnie z zasadami polskiej pisowni małą.
5) Wstęp – zwykle zawiera się w jednym lub dwóch zdaniach i ma za zadanie sprecyzować cel napisania listu. Jest to wyjątkowo istotne zwłaszcza w sytuacji gdy w instytucji do której kierujemy korespondencję zatrudniony jest człowiek do sortowania przychodzących listów. Wówczas nie będzie musiał zapoznawać się z całą treścią, aby przekazać nasz list do kompetentnej osoby.
6) Treść listu – będzie zawierała wszystkie informacje, które chcemy przekazać, jednak przy listach oficjalnych nie ma miejsca na zbędne frazesy. Piszemy konkretnie, bez spoufalania się z odbiorcą. Jeśli list będzie zawierał dłuższą treść, warto podzielić ją na dwa lub kilka akapitów.
7) Zakończenie – zawiera podsumowanie z wnioskami lub prośbą o uwzględnienie treści listu przy podejmowaniu decyzji na podstawie treści pisma. Również powinno być zwięzłe i zmieścić kwintesencję sprawy w kilku zdaniach.
8) Zwrot grzecznościowy – taki jak „Z poważaniem”, „Z wyrazami szacunku” itp. Nie używamy zwrotu „Pozdrawiam”, „Całuję” i innych charakterystycznych dla korespondencji nieoficjalnej.
9) Podpis – koniecznie odręczny, nadaje wagi naszemu listowi i jest wyrazem szacunku.

praca w branży lotniczej

praca w branży lotniczej

W dobie szybkiego rozwoju transportu, zwłaszcza tego lotniczego, jest ogromne zapotrzebowanie na pracowników ten transport obsługujących. Zaliczyć tutaj można deficyt wykwalifikowanych i doświadczonych pilotów. Deficyt ten powoduje, że niektóre linie lotnicze szkolą pilotów praktycznie od zera, organizując dla kadetów swój własny program szkoleniowy. Skąd wynika taki deficyt? Wyszkolenie na pilota to dość długi i kosztowny proces, a linii lotniczych i kierunków wciąż przybywa. Praca w kokpicie jest zdecydowanie opłacalna, interesująca i ciesząca się powszechnym prestiżem, jednak wiążąca się z ogromną odpowiedzialnością, stresem oraz bardzo często- z długimi pobytami poza domem. Dodatkowo pilot musi cieszyć się doskonałym zdrowiem. Wszystko to sprawia, że nie jest to praca dla każdego. Jednak branża lotnicza to nie tylko piloci. Potrzeba też równie wielu pracowników do obsługi naziemnej. Zaliczyć tu można kontrolerów ruchu lotniczego, których praca zaliczana jest to jednych z najbardziej stresujących na świecie. Do tego doliczmy całe grono obsługi portu lotniczego. Jeżeli jednak bardziej satysfakcjonuje nas praca w powietrzu, a niekonieczne chcemy siedzieć za sterami, warto przemyśleć pracę w charakterze stewarda/stewardessy. Tylko jak zostać stewardessą i jakie wymagania trzeba spełniać?

Przede wszystkim należy sobie zdać sprawę z tego, że stewardessa to nie jest podniebna kelnerka. Owszem w skład jej obowiązku wchodzi obsługa pasażerów, dbanie o czystość i serwowanie posiłków, ale podstawowym zadaniem załogi jest dbanie o bezpieczeństwo pasażerów, co wiąże się koniecznością odbycia kompleksowego szkolenia. To przecież stewardessa na przykład w czasie awaryjnego lądowania, odpowiedzialna jest bezpieczne przeprowadzenia ewakuacji i zadbanie o zdrowie pasażerów.

Czy potrzebny jest kurs?
Na rynku możemy znaleźć wiele ofert kursów i szkoleń dla stewardów/stewardess, takie szkolenia nie gwarantują jednak zatrudniania. Każda linia lotnicza i tak przeprowadza swoje własne szkolenie na dany model samolotu, nie w jest więc to konieczne.

Co w takim razie jest konieczne?
Przedstawię teraz najczęściej spotykane wymagania ze strony pracodawców, a są one często dość liczne.
Podstawową kwestią jest tutaj bardzo dobra znajomość języka angielskiego, zazwyczaj będziemy przecież posługiwać się w pracy właśnie językiem angielskim, pracując w środowisku międzynarodowym. Znajomość każdego dodatkowego języka jest sporym atutem. Większość linii lotniczych wprowadza również ograniczenia co do wieku i wzrostu pracowników. Zazwyczaj maksymalnym wiekiem w jakim możemy ubiegać się o pracę na pokładzie jest 30 lat. Wymagania związane z minimalnym wzrostem są związane, z tym, że pracownik bez problemu musi być w stanie dosięgnąć do półek bagażowych. Konieczna jest również umiejętność pływania, wysoka kultura osobista i schludny wygląd. Wiele linii zabrania również posiadania tatuaży w widocznych miejscach. Jeżeli spełniamy wszystkie te wymogi, można zacząć obserwować ogłoszenia, wysłać swoje CV wraz ze zdjęciami i w razie pozytywnego odpowiedzi, udać się na spotkanie rekrutacyjne.

Pisanie CV

Pisanie CV

Pisanie CV to podstawowa umiejętność, jaką powinny posiąść osoby dopiero wchodzące na rynek pracy. Nauka tego rodzaju rzeczy odbywa się w ramach przedmiotu „podstawy przedsiębiorczości” w szkole średniej, aczkolwiek warto co jakiś czas przypominać sobie podstawowe informacje związane z formułowaniem tego rodzaju tekstów.

Przede wszystkim w CV należy wprowadzić nagłówek na samym górze strony A4. Znajdować się powinny w nim podstawowe informacje na temat osoby ubiegającej się o prace: imię i nazwisko, adres, numer telefonu, adres mailowy. Po prawej stronie powinna znajdować się również czarno-biała lub kolorowa fotografia. Dużo osób zastanawia się jakie zdjęcie do cv wybrać. Odpowiedź jest dosyć prosta – musi być ono takie jak do dowodu osobistego lub paszportu, oficjalne. Pracodawca, kiedy ujrzy mało dojrzałe zdjęcie może pomyśleć sobie źle o kandydacie na stanowisko. Tego typu rzeczy mają znaczenie, pierwsze wrażenie czasami może przeważyć nawet ponad kompetencjami.

W CV należy zamieścić również swoje wykształcenie, zaczynając zazwyczaj od szkoły średniej. Szkoły podstawowej nie ma sensu pisać z uwagi na jej niewielkie znaczenie w kwestii poszukiwania pracy. Szkołę średnią jednak jak najbardziej warto napisać razem z ewentualnym profilem liceum lub rodzajem technikum. Także w przypadku zasadniczej szkoły zawodowej (lub obecnie szkoły branżowej) należy konkretnie uwzględnić wyuczony zawód. Wszystkie etapy kształcenia powinny opatrzone zostać stosownymi datami. Należy również pamiętać o wpisaniu wszelkiego rodzaju ukończonych szkół wyższych i kursów podyplomowych. Każda drobna nawet kompetencja może być przydatna na rynku pracy, a pracodawca przychylnie może na nią spojrzeć.

CV zawierać powinno również dotychczasowe doświadczenie zawodowe, które powinno obejmować wcześniej podejmowane prace, nie tylko w branży, do której obecnie składamy zgłoszenie. Drobne umowy o zlecenie i prace dorywcze można odrzucić, ale jeśli przynajmniej kilka miesięcy pracowało się w danym przedsiębiorstwie, warto uwzględnić to w swoim CV. Oczywiście nie należy pisać o pracach na czarno, ponieważ są one nielegalne. Pracodawca może poprosić o udokumentowanie pracy w wymienionych przez siebie firmach i wówczas, jeśli zasilało się szarą strefę, nastąpić może bardzo duży problem.

Swoistą integracją częścią CV są też dodatkowe umiejętności. Umieszcza się tam zazwyczaj informacje o znajomości języków obcych z uwzględnieniem poziomów (czasami używa się terminów umownych: biegły, zaawansowany, średniozaawansowany, a czasami specjalistycznych: A1, B1, B2, C1 itd.). W dodatkowych informacjach zamieścić można również posiadanie prawa jazdy wybranej kategorii, co bardzo często mile widziane jest przed pracodawcę, szczególnie jeśli oczekuje od kandydata na stanowisko dużej mobilności. Do CV wpisać można również zainteresowania takie jak sporty, literatura czy określone dziedziny nauk, co może nie zawsze będzie miało większe znaczenie w kwestii przyjęcia do pracy, ale pozwoli przekazać trochę informacji o sobie, co da możliwość komuś poznać mniej więcej kandydata.