Co z mandatem?

Mandaty, niestety, to rzeczy, które nam się przytrafiają. Nawiasem mówiąc, człowiek jest sam sobie winny, kiedy już dostaje mandat, bo przecież nikt nie nałoży go na nas od tak. Każdemu kierowcy od czasu do czasu zdarza się przekroczyć prędkość czy spowodować stłuczkę. Byłoby dobrze, żeby tylko na takich zdarzeniach się kończyło, ale bywa też gorzej, kiedy bierzemy udział w wypadku i to jeszcze z naszej winy. Nie trzeba nikomu jakoś specjalnie tłumaczyć, że czasami wystarczy chwila nieuwagi i już nieszczęście gotowe. Na drodze wszystko się może zdarzyć i to dosłownie w mgnieniu oka. Nie mamy też przecież pewności, że jeśli sami dobrze jedziemy to nic się nam nie stanie. Nie wszystko bowiem zależy od nas. Miejmy świadomość, że samochodów wciąż przybywa. Statystyki mówią, że na przeciętne gospodarstwo domowe przypadają dwa samochody. Auta przestały być luksusem, a stały się podstawowym środkiem transportu. No cóż, to jeden ze znaków czasów, w jakich przyszło nam żyć. I jak tutaj nie zgodzić się z Hipolitem Tainem, dziewiętnastowiecznym filozofem francuskim, który przekonywał sobie współczesnych, że jednym z podstawowych czynników determinujących ludzkie życie jest moment dziejowy, w którym egzystuje dana jednostka.
Wróćmy jednak do zasadniczego tematu niniejszego artykułu, bo mieliśmy się skupić na tym, jak zapłacić mandat przelewem.
Otóż, to nic trudnego, bo przelewy w obecnej dobie to powszechność. Na mandacie mamy podany numer konta, na które trzeba wpłacić określoną sumę i po sprawie. Zresztą na dokonanie przelewu mamy siedem dni. Najlepiej to zrobić w tym terminie, żeby później nie mieć niepotrzebnych kłopotów. Ale nie wszyscy stosują się do tej zasady i zostawiają sobie taki niezapłacony mandat. I czym to skutkuje? Otóż, teoretycznie rzecz biorąc, po kilkunastu dniach nasza zaległość zostanie przekazana do właściwego urzędu skarbowego, a fiskus może wszcząć postępowanie egzekucyjne. De facto jest tak, że z reguły
sprawa rusza po kilku miesiącach, ale w konsekwencji i tak jednak doczekamy się ostrzeżenia i wezwania do zapłaty. I teraz sprawa wygląda tak, że w pierwszej kolejności kwota mandatu może zostać pobrana z nadpłaty podatku. Gdyby jednak okazało się, że jednak nie mamy zwrotu, urząd skarbowy może nam zająć inne dochody, z reguły pieniądze zostają pobrane z naszego wynagrodzenia za pracę, z emerytury lub jeszcze z innych wpływów. Czasami też do naszych drzwi może zapukać komornik.. Jak widać, nie warto więc ociągać się z uregulowaniem takich zobowiązań. Na pytanie: jak zapłacić mandat przelewem? jest tylko jedna prosta odpowiedź: w terminie. Lepiej nie odkładać na później żadnych zobowiązań finansowych, bo jeśli nazbiera się ich więcej to możemy tego nie udźwignąć. Pieniądze mają to do siebie, że nader szybko się rozchodzą. Prawdę mówiąc, ile byśmy ich nie mieli, z reguły nam braknie. No cóż, przeciętny Kowalski nie zarabia tyle, by mógł regularnie odkładać jakieś sumy. Dobrze by było, gdybyśmy jednak mieli coś w zanadrzu, bo życie nas nieustannie zaskakuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *