Usuwanie wirusów z PC

Obecnie bardzo ciężko nam sobie wyobrazić życie bez dostępu do komputera. Spędzamy na nim wiele godzin dziennie nawet wtedy, gdy nasza praca nie wiąże się zupełnie z nim. Lubimy bowiem obejrzeć jakiś dobry film, serial, czy też program dokumentalny, który bardzo nas ciekawi. Mnóstwo osób jest także bardzo wkręcone w gry komputerowe i potrafi grać w nie kilka godzin na dobę. Miałem kiedyś znajomego, którego poznałem w poprzedniej pracy i był on niesamowitym fanem gier. Pamiętam pierwszy raz, podczas którego zaprosił mnie do siebie i pokazał pokój gier. Nigdy nie przypuszczałem, że coś takiego istnieje, a on powiedział mi pół żartem pół serio, że przy innych graczach jest totalnym laikiem i dopiero wtedy bym nie uwierzył, gdybym zobaczył pokoje niektórych. Jednakże byłem zawsze człowiekiem, który bardzo lubił obcowanie z naturą i wolałem spędzać czas na świeżym powietrzu, niż tracić swoje życie i przesiedzieć całą młodość na komputerze. Na dodatek bardzo bałem się tego, że uzależnię się w pewnym stopniu od gier i nie będzie się mnie dało oderwać od komputera nawet na chwilę. A miałem kochaną dziewczynę, której nie chciałem stracić przez to, że spędzam za dużo czasu w wirtualnym świecie. Zostałem więc tylko małym fanem grania na konsolach, które mają ten plus, że mało gier ekscytuje wtedy, gdy gra się w nie samemu. Stąd też konsolę odpalałem tylko wtedy, gdy wpadli do mnie koledzy, lub moja dziewczyna nabrała ochoty, by w coś pograć i zabić chwilę czasu oddając się rozrywce. Oczywiście miałem w życiu pewien epizod, który trwał może 3 miesiące, że ściągałem wszystkie gry i filmy jak szalony. Było to w gimnazjum i w tak zwanym okresie buntu. Nie chciało mi się wtedy uczyć całymi dniami i szukałem jakiejś odskoczni. Nie znałem się jednak na grach i byłem tym laikiem, który nie wiedział skąd je pobrać. Ściągałem je więc za darmo z niepewnych serwerów, które to były piekielnie zawirusowane i zawsze coś zapychało mi komputer. Bagatelizował to jednak jak to nastolatek aż do momentu, w którym mój komputer nie nadawał się do użytku. Zacząłem się dopiero wtedy zastanawiać, jak usunąć wirusa i sprawić, że mój komputer zacznie działać tak jak przedtem. Zaznajomiłem się z osobą, która jak na tamte czasy, znała się na tym temacie bardzo dobrze. Miał na płycie oryginalny program antywirusowy, który kupił sobie do domu i za drobną opłatą podzielił się tym ze mną. Musieliśmy też niestety sformatować jeden z dysków, który to dopadł jeden z groźniejszych wtedy wirusów i musiałem stracić bardzo ważne dane, których nie dało się już odzyskać. Była to dla mnie jednak bardzo duża nauczka i już nigdy od wtedy nie pobrałem nic z internetu, jak wiele tysięcy ludzi codziennie. Stwierdziłem, że nie interesują mnie nawet te płatne źródła, które na ogół powinni być pewne i nie wyrządzić żadnej krzywdy mojego komputerowi. Postanowiłem, że będę zbierał pieniądze sam i każda gra, którą kupię, będzie oryginalna. Nie wydałem jednak na to w życiu zbyt dużo, gdyż tak jak opisałem na początku, nie grałem już później wcale.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here